blog o gotowaniu, przepisy, triki. wlasne i podkradniete
czwartek, 04 maja 2006
stół
P5030166
niedziela, 26 marca 2006
schab bez nazwania

200g schabu pokrojonego w plasterki 3mm, czosnek, suszona pietruszka, oliwa, sól, pieprz

smażyc 5 min z każdej strony

sobota, 18 lutego 2006
salatka z fety

Składniki:
- 200g sera feta pokrojonego w kostke 1cm
- 6-8 całych ząbków czosnku
- 10 oliwek
- kilka pasków ostrej papryki (jak na foto)
- zioła: oregano, tymianek, pieprz, pietruszka
Wszystko zalać 200 ml oliwy z oliwek extra virgen i odstawić. Ja po 24h już nie mogłem sie powstrzymać.
Dobre ze świeżymi pomidorami lub po prostu jako zakąska z grzankami.
piątek, 16 grudnia 2005
fu fu

Saper polecił mi dzisiaj wyśmienitą zagryzkę marynarzy floty bałtyckiej:
lekko wędzony łosoś
+ cebula
+ polane oliwą z oliwek
+ słodka papryka

sobota, 10 grudnia 2005
gaspacho
Do przygotowania gaspacho potrzebna jest zupa krem pomidorowa. Nie bede opisywał jak ją przygotować, więc jeżeli nie mamy pomidorowej i nie mamy pomysłu skąd ją wziąć (ze sklepu w kartonie, z proszku) to koniec na dzisiaj.

Oprócz zupy (proporcje na 3/4 litra) potrzebujemy:
. garść świeżej bazylii
. 1 ogórek zielony
. 2 małe czerwone cebule
. małą paprykę dowolnego koloru lub pół większej
. ząbek czosnku lub więcej do smaku
. oliwę z oliwek
. ocet winny
. sól i pieprz
. listek pietruszki dla ozdoby

Pomidorową należy ostudzić, pozostałe składniki zetrzeć i połączyć z zupą, ok 7 łyżkami oliwy i 7 łyzkami octu i dokładnie zmiksować. Przyprawić do smaku solą i pieprzem.

W Hiszpanii Gaspacho jada się dla ochłody przy 40 stopniowym upale. Znajoma hiszpanka zabrania podawać kiedy za oknem jest -10, więc trzeba poczekać z pół roku.
wtorek, 22 listopada 2005
szpinak z el corte ingles
szpinaczczo con costam, pomysł pochodzi z kolekcji madryckiego sklepu sieci el corte ingles.

składniki są proste: świeży (tylko i wyłącznie) szpinak 30-50 dkg, łyżeczka orzeszków pini, rodzynki (garść), 2 plasterki szynki, masło, sół, gałka muszkat.

porcja na 2 osoby.

przygotowanie: plasterki szynki kroimy na paski 0,5cm i podsmażamy lekko na oliwie.
w rondlu roztapiamy masło. szpinak myjemy i wyrywamy łodyżki. wkładamy do rondla, przyprawiamy gałka muszkatołową i lekko solimy. dodajemy rodzynki, orzeszki pini i paski szynki.
wszystko dusimy na małym ogniu aż szpinak będzie al dente.

podajemy z bagietką lub krakersami.
piątek, 14 października 2005
ż gorzka
(...) about "zoladkowa gorzka". i fact not many people know about drinking
zoladkowa gorzka w/ milk. it was an idea of my friend and i repeated
it to everyone i know, and 99% like it. but i never met anybody else,
unrelated to me, who knew this custom ;)
so most of the people drink it in shots, "afterdrinking" (??) w/ coke or
juice. some people, but it's a little bit more hardcore drinking,
taste it slowly like we used to taste that herbal vodka "for
digestion" :) And last idea, presented to me by one bartender in
Warsaw, but not good for botellon, is to drink it with: brown sugar,
ice and lemon from a whisky-style glass. (...)
wtorek, 05 lipca 2005
szpinak z bazylią na szybko
cutaten na 2 osoby:
. 40dkg szpinaku
. duża garść świeżej bazylii
. 2 ząbki czosnku
. mozarella 15dkg
. pieprz ziołowy
. gałka muszkatołowa mielona
. sól
. masło
. śmietana
. limonka
. makaron 20dkg

szpinak obrać i parzyć.
2 duże ząbki czosnku pokroić drobno bądź wycisnąć do szpinaku.
bazylię pokroić drobno i dodać do szpinaku.
wszystko posolić 3 szczyptami soli, dodać dużo pieprzu, 2 łyżeczki gałki muszkatołowej.
po sprarzeniu dodać 4 łyżki śmietany i poddusić 5 minut. uwaga: śmietana nie może być zbyt kwaśna.
dla egzotycznego posmaku można wciśnąć kilka (3-4) kropel soku z limonki.

podawać na dobrym makaronie al dente z tartą mozarellą.
agni mówi ze dobre.
piątek, 01 lipca 2005
jak genueńczycy jedli pesto
W polsce łatwo można kupić gotowe pesto. Mimo że traci ono na walorach smakowych w porównaniu do świeżo zmielonego, jest jednak ciekawą opcją obiadową. Pesto pochodzi z Genui, a rodowici genueńczycy jedzą je nie bez wielkiego "łał". Oto jak ja to widziałem (kilka kosmorad, jak robić klimacik dookoła pesto, konsultował Jaki ze zdjęcia obok):

1. dużo ludzi
Jedzienie pesto to nie zwykly obiad, tylko okazja do zaproszenia dużej ilości znajomych. Kiedy już zacznie się robić pesto, nie jest trudno zrobić 2 razy więcej, 3 razy więcej i zaprosić tyle osób ile kuchnia/salon pomieści.

2. wszystko razem, a gar na stole
Pesto nie jest podawane na makaronie w porcjach posypanych mozarellą i parmezanem, jak w restauracji - wręcz przeciwnie, makaron razem z pesto i mozarellą mieszany jest w wielkim garnku (tym po makaronie, jeszcze ciepłym) i podlewany jest mocno najlepszą możliwą oliwą z oliwek. Do środka wrzucane są także całe listki bazylii.

3. wino, woda
Nic tak dobrze nie przecina smaku makaronu z pesto jak wino stołowe. Cóż, pamiętam, że pite było wino i białe i czerwone i różowe. Na pewno sprawdzi się białe półwytrawne.

4. opcja: oliwa, parmezan
Na stół podawana była oliwa z oliwek, aby każdy, komu danie jest za suche, mógł sobie podać juz na talerzu. Z znani z tłustego jedzenia włosni polewali sobie każda nałożoną porcję.
Do dyspozycji każdego biesiadowicza był także twardy kawałek parmezanu i tarka.

5. bagietki
Do pomocy przy jedzeniu, do zagryzania i wycierania talerza.
piątek, 03 czerwca 2005
rok
wlasnie mija rok od czasu zalozenia tego bloga. w sumie nie planowalem, ze przetrwa on tyle. do pisania zachecilo mnie tak na prawde powodzenie jakim zaczal sie cieszyc zaraz na samym poczatku.
 

bardzo bylem z siebie dumny, ale gotowac przestalem juz w sierpniu. potem byly rozne przymiarki jednorazowe pomysly i konczylo sie na 1-2 wpisach miesiecznie.
dzisiaj jeszcze jem uncle ben's indyjski curry, bo byla przecena w kangurku (* podziekowania dla sponsorów, hueuh), ale od jutra obiecuje sobie wreszcie siasc do dobrego fudu.
środa, 18 maja 2005
nie gotuje, ale pesto ...
nie gotuje, bo nie mam czasu. a nawet jeśli, to 0 eksperymentów.
za to dostałem ostatnio do spróbowania pesto. pesto bylo ze sklepu, ale co z tego. skuszony zapachem koniecznie chciałem przypróbować, a z braku lepszych "podkładów" padło na piętkę od grahama. rewelacja.
kolejnym odkryciem był tłusty twaróg -> rewelacja, zupełnie zaskakujący efekt... musze wymyślić coś jeszcze.

pesto do wszystkiego !
czwartek, 28 kwietnia 2005
Wołowina z fasolką
Składniki:
- polędwica wołowa ok. 75 dag,
- zielona fasolka szparagowa (tyle samo co wołowiny),
- 0,5 kg cebuli,
- sos sojowy,
- czosnek,
- mąka ziemniaczana,
-sól, pieprz, papryka.

Jak przyrządzić?
Mięso kroimy drobno w paseczki, cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Męso i cebulę podsmażamy na oliwie, dodajemy pieprz i trochę wody, dusimy aż mięso będzie miękkie, co w przypadku wołowiny troszklę zajmuje... W tym czasie fasolkę obieramy z łyka, kroimy na kawałki długości ok 3-4 cm i gotujemy w osolonej wodzie. Gdy mięso jest miękkie dodajemy do niego ugotowaną fasolę, sos sojowy do smaku (czyli wedle uznania, ale zazwyczaj 2 łyżki stołowe). Następnie zmiażdzony czosnek (też ile kto lubi) i zaprawiamy mąką ziemniaczaną.

Jak podawać?
Najlepsza z ryżem.

Uwagi:
Zamiast fasoli świeżej można dodać mrożoną, już pokrojoną, bezpośrednio do wołowiny. Solić potrawę proponuję na końcu, po uprzednim skosztowaniu, gdyż sos sojowy jest dość słony i można przedobrzyć.
Bogracz
- wędzona słonina (może być boczek wędzony), (nie pamiętam ile dokładnie),
- 2 łyżki smalcu,
- 2 cebule,
- 50 dkg wołowiny,
- 2 zielone papryki,
- 40 dkg marchwi i pietruszki,
- 2 pomidory,
- 60 dkg ziemniaków,
- dużo ostrej papryki (przyprawa),
- sól,
- łyżka słodkiej papryki,
- pieprz.

Słoninę stopić na skwarki, zezłocić cebule, dodać ostrą paprykę, następnie wołowinę pokrojoną w kostkę. Dusić 2 minuty, następnie dodać wodę, posolić. Potem dusić mięso przez 40 minut, aż będzie na wpół miękkie. Dodać zieloną paprykę, marchew z pietruszką, słodką paprykę (przyprawę), ziemniaki pokrojone w kostkę oraz pieprz, gotować jeszcze z 20 minut, aż warzywa będą miękkie. Na końcu dodać pomidory.

Przepis podany przez Roberta Makłowicza w programie "Podróże kulinarne Roberta Makłowicza".
poniedziałek, 21 lutego 2005
dobrze sfotografowane?
niedziela, 13 lutego 2005
wyżerka
jeśli ostatnio zagryzaliście piwo czipsami, to najwyższa pora z tym skończyć. przedstawiam: serowo-jajeczna-wyżerkę.

składniki: 10 jajek, 30 dkg sera żółtego lub mozarelli, ważne żeby się dobrze zapiekał, chleb tostowy albo bułka wrocławska, oliwa, sól, pieprz i opcjonalnie: zioła prowansalskie, oregano, papryka ostra lub łagodna.
starczy na 5 osób.

na patelni rozgrzewamy oliwę na małym ogniu. do miski wbijamy białka z 10 jajek, miesza z przyprawami i kilka łyżek wylewa na płytki talerz. ser ścieramy.
dla każdej kromki potwarzemy taki scenariusz:
1. obie strony maczamy z białki
2. kładziemy na patelni
3. posypujemy serem
4. warto posypywać ziołami i solić w czasie smażenia
5. kiedy ser zacznie się topić, odwracamy serem do dołu i posypujemy drugą stronę
6. jeszcze raz możemy odwrócić grzankę, żeby przypiec świeżo posypaną stronę
7. gotowe
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5